Szybki update

Nie martwcie się, jeszcze żyję.
Mam ostatnio mniej czasu, jednak szykuję powolutku kilka rzeczy. Co takiego?

Takie atrakcje się szykują, że niech mnie Dunder świśnie.



  • Jeśli jesteście czytelnikami mobilnymi to mogliście tego nie zauważyć, ale zmieniłam szablon. Musiałam go sporo przerabiać, bo był pełen przycisków i gadżetów, a staram się utrzymywać wygląd tak prostym jak tylko się da - żeby nie odwracać uwagi (głównie swojej) od tego co najważniejsze. Nadal muszę trochę popracować nad HTMLem, więc jeśli zobaczycie jakiś błąd, dajcie znać. Szykuję też nowy nagłówek, ale widzicie po avatarze jakie są moje zdolności plastyczne. Fakt, że rysuję myszką też nie pomaga. 
  • Będzie kolejna odsłona moich zmagań z Barbie. Po raz pierwszy fabuła wywołała u mnie agresję i chęć rzucania tłukliwymi przedmiotami, więc może być ciekawie.
  • Więcej Sailor Moon.
  • Więcej podcastów. 
  • Ale nic więcej co odstawałoby od motywu przewodniego bloga, obiecuję.
  • Planuję zrobić osobną stronę i etykietę dla tych mało popularnych kreskówek, których oglądanie łechta moje ego. Dobry pomysł?
  • ...youtube, maybe? Baaaaardzo maybe. 
  • Generalnie, mam wrażenie, że może jednak się nie zniechęcę po kilku miesiącach i nie porzucę bloga. Sama jestem w szoku. "Co zrobić, żeby dotrzeć do ludzi?" - oto moje pytanie na dziś. "Skąd się w ogóle wzięło tych kilku lojalnych czytelników, którzy mi wyskakują w statystykach?" to pytanie numer dwa.
Innymi słowy - dzięki, że jesteście. Będę dla Was klecić dobre (mam nadzieję) rzeczy, tylko uzbroicie się w cierpliwość. Miłego *wstaw porę dnia* Wam życzę.
Share on Google Plus

0 komentarze:

Publikowanie komentarza